|
Umiarkowany optymizm na przyszłość
Coraz częściej mówi się o początku końca recesji, a z głównych gospodarek świata stopniowo napływają lepsze dane. Czy przypadkiem nie jest to przedwczesne sygnalizowanie końca dekoniunktury analizują Michał Strzelecki i Tomasz Wiktorski w biuletynie informacyjnym OIGPM z października 2009r. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Sytuacja aktualna Nastroje przedsiębiorców w polskiej gospodarce stopniowo się poprawiają. W badaniu koniunktury gospodarczej wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w przetwórstwie przemysłowym przyjął w sierpniu wartość „-1” i od stycznia br. wzrósł o 17 punktów. Poprawę koniunktury sygnalizowało w lipcu 19% przedsiębiorstw, a jej pogorszenie 20%. Oznacza to wciąż przewagę ocen negatywnych nad pozytywnymi, ale ich proporcje się wyrównują. Więcej negatywnych ocen formułowali przedsiębiorcy z grupy firm małych, a w grupie firm dużych zanotowano nawet przewagę ocen pozytywnych. Producenci mebli znaleźli się w tym okresie w grupie przedsiębiorców wystawiających pozytywne oceny. Branża meblarska w sierpniu lepiej niż w lipcu oceniała swą aktualną sytuację. Nie sygnalizowano już dalszego ograniczania portfela zamówień i wielkości produkcji, a poziom zapasów, ściąganie należności i regulowanie zobowiązań nie nastręczały w branży większych problemów. Prognozy na przyszłość w przetwórstwie przemysłowym są coraz lepsze. Portfel zamówień (+9,8; w lipcu +2,9) i wielkość produkcji (+9,4, w lipcu +3,3) powinny wzrosnąć, a meblarze znaleźli się w grupie formułującej pozytywne oczekiwania w zakresie tych danych. Nawet w zakresie sytuacji finansowej branża meblarska oczekuje optymistycznego scenariusza. Ogólnie oceny są mniej pesymistyczne niż miesiąc temu; co do regulowania zobowiązań (-5,4 a w lipcu -10,2) i poziomu zatrudnienia (-14,6, w lipcu -17,7). Ceny w przetwórstwie przemysłowym mogą ulec niewielkiemu obniżeniu (-2,9). Większość negatywnych ocen formułowali przedsiębiorcy z grupy małych a relatywnie najlepsze przedsiębiorcy z grupy firm dużych. Wskaźniki ufności konsumenckiej również powoli odbijają się od minimalnych pułapów notowanych w marcu br. Bieżący wskaźnik ufności konsumenckiej (BWUK; -20) poprawił swoją wartość o 10,3 punktu, ale wciąż jest niższy niż na początku roku (-18,9 w styczniu). Wskaźnik wyprzedzający ufności konsumenckiej (WWUK) opisujący oczekiwania społeczeństwa (-28,5) również zwiększył swą wartość o 13,7 punktu. Przyjął tym samym wartość wyższą niż na początku roku (ocena +3,1 w styczniu). Warto zauważyć, że obydwa opisywane wskaźniki rzadko przyjmują wartości dodatnie. W okresie ostatnich czterech lat przyjmowały one najwyższe wartości, tj. od -6 do -4 w przypadku BWUK oraz od -10 do -7 w przypadku WWUK na przełomie lat 2007 i 2008. Badanie koniunktury w handlu przynosi podobne wyniki jak opisane powyżej. Wskaźnik ogólnego klimatu koniunktury w handlu wynosił w sierpniu +3, co jest wartością o 13 punktów wyższą niż w marcu br. Porównując klimat koniunktury w wybranych branżach, należy zwrócić uwagę, że wszyscy wystawili pozytywne oceny, a mianowicie handlujący żywnością (+1, miesiąc wcześniej -4), samochodami (+2, wcześniej -2) oraz odzieżą i obuwiem (+7, w lipcu -2). Najbardziej pozytywnie wypowiadali się handlowcy branży „gospodarstwo domowe” (+8, w lipcu +5). Wśród głównych barier rozwoju handlowcy wymieniali między innymi wysoką konkurencję na rynku (65,5%), wysokie koszty zatrudnienia (56,8%), wysokie obciążenia na rzecz budżetu (50,6%), niedostateczny popyt (43,2%) i trudności w rozrachunkach z kontrahentami (21,7%).
Produkcja ważniejszych wyrobów przemysłowych Porównanie wolumenu produkcji wybranych grup mebli w okresie pierwszego półrocza roku 2009 i 2008 wypada korzystnie dla roku bieżącego. Na podstawie danych GUS wzrost liczby wyprodukowanych sztuk mebli zanotowano zarówno dla mebli do salonu i jadalni (aż +28%!), mebli do sypialni (+19%) oraz mebli do siedzenia (+2,2%). Jedynie w grupie mebli kuchennych zaobserwowano znaczący spadek liczby sztuk mebli (-24%). O wiele mniej korzystnie wygląda sytuacja producentów materiałów drewnopochodnych. W przypadku analizowanych grup materiałów, tj. płyt wiórowych, pilśniowych, sklejek oraz oklein obserwowano we wszystkich przypadkach znaczące ograniczenie wielkości produkcji. Procentowe spadki sięgały nawet 30% - w przypadku oklein, 15% - płyt pilśniowych, blisko 13% - płyt wiórowych oraz „jedynie” 7% - dla sklejek. Sytuacja wygląda więc paradoksalnie – z jednej strony mamy wzrost liczby wytwarzanych mebli, z drugiej znaczące ograniczenie produkcji materiałów do ich produkcji. Albo miał miejsce znaczący wzrost importu materiałów drewnopochodnych, co jest jednak mało prawdopodobne ze względu na wysokie koszty transportu tych materiałów, albo dane z lat 2008 i 2009 są nieporównywalne ze względu na zmianę klasyfikacji PKWiU z wersji 2004 na wersję 2007. Drugą tezę zdają się potwierdzać jedyne dostępne na etapie pisania niniejszego materiału wyniki GUS, mówiące o wartości sprzedaży mebli w I kwartale 2009 roku. Wartość produkcji sprzedanej polskiego przemysłu meblarskiego w I kwartale 2009 roku wyniosła 5,3 mld zł, co stanowiło 92% wartości za analogiczny okres 2008 roku. W publikacji GUS „Wyniki i nakłady przemysłu w I kwartale 2009 roku” po raz pierwszy „meble” występują jako osobny dział produkcji przemysłowej (PKWiU 2007 kod 31) a nie jak poprzednio jako grupa produktów w dziale „Wyroby gdzie indziej niesklasyfikowane” (PKWiU 2004 kod 36.1). W tym samym czasie wskaźniki rentowności produkcji meblarskiej są ciągle na bardzo niskim poziomie i wynoszą 2,9% brutto oraz 2,3% netto.
Import i eksport za I kwartał 2009 W 2008 roku wywieziono z Polski meble za rekordową wartość 6 mld euro! Nie przełożyło się to jednak na równie korzystny wynik liczony w złotówkach ze względu na wysoką wartość naszej waluty przez znaczną część roku. Również w imporcie zanotowano rekordową wartość przywozu na poziomie 1,2 mld euro, co przekłada się na 4,2 mld złotych. W roku ubiegłym realizowane były wcześniej podpisane kontrakty, co złagodziło faktyczne następstwa recesji zachodnioeuropejskiej gospodarki. Rok bieżący może się okazać pod tym względem trudniejszy. Wskazuje na to wartość eksportu zrealizowanego w I kwartale 2009 r. Wartość wywozu liczona w euro to 1,25 mld, co stanowi niespełna 21% wartości z całego 2008 roku. Być może jest to efekt „słabszego” pierwszego kwartału, ale pomimo to należy się spodziewać, że w tym roku nie uda się powtórzyć rekordowego wyniku ubiegłorocznego. Szacuje się, że wartość wywozu będzie o około 5% niższa niż w 2008 roku, choć po przeliczeniu na złotówki wynik powinien być zbliżony do poprzedniego roku. Przemożny wpływ na ostateczne wyniki będą miały kursy walut, które w ostatnim roku wahają się w sposób drastyczny.
Zatrudnienie i wynagrodzenia I kwartał 2009 roku zakończył się znaczącym obniżeniem poziomu zatrudnienia w branży. Na koniec marca zatrudnienie w podmiotach dużych i średnich w branży wyniosło 109,6 tysiąca osób. Kwartał wcześniej liczbę pracujących GUS określał na 118,4 tys. osób. W odważny sposób wiele firm podjęło decyzje o znacznym ograniczeniu zatrudnienia, co w skali całej branży przyniosło redukcję o 9,3 tysiąca etatów w firmach dużych i średnich. Przypomnijmy, że na koniec III kwartału 2008 roku zatrudnienie w branży znajdowało 120,3 osób. Od tego czasu zatrudnienie ograniczono o 9,3%. W kolejnych kwartałach spodziewane jest dalsze ograniczanie zatrudnienia, ale już znacznie mniej dynamicznie. W całym przetwórstwie przemysłowym spadek zatrudnienia był niższy bo jedynie 7,5% w analogicznym okresie. Pomimo redukcji utrzymuje się trend wzrostu wynagrodzeń w branży. Na koniec I kwartału 2009 roku przeciętne wynagrodzenie wynosiło 2348 zł 74 gr. Było ono wyższe o 4,7% licząc r/r i o 1,5% licząc kwartał do kwartału. Presja płacowa jednak maleje. Wynagrodzenia w przemyśle meblarskim są i tak niższe niż w przetwórstwie przemysłowym, gdzie średnie wynagrodzenie wynosi nawet 3008 zł 79 gr.
Kursy walut Na wynikach firm meblarskich ponownie zaważą zmiany kursów walut. Na początku roku obserwowaliśmy osłabianie złotówki. Kurs euro wzrósł w szczytowym momencie do poziomu 4,90 zł/euro a dolara do 3,90 zł/dolar, co stanowiło osłabienie w stosunku do kursu z początku roku o odpowiednio 17% i 32%, w odniesieniu do historycznych kursów z końca lipca 2008 roku euro umocniło się aż o 53% a dolar aż o 93%! Umocnienie to nastąpiło w okresie siedmiu miesięcy. O ile dla eksporterów była to korzystna zmiana, to dla importerów był to prawdziwy cios. Sytuacja jednak odwróciła się już w lutym i od tego czasu obserwujemy systematyczne umacnianie się polskiej waluty. Do końca sierpnia euro zanotowało spadek wartości w porównaniu z maksymalnym kursem z lutego o 16% a dolar o 26%. Tendencja ta ponownie ograniczy rentowność polskiego eksportu. Ekonomiści spodziewają się jednak, że trend umacniania polskiej waluty zostanie zatrzymany i do końca roku za euro wciąż będzie płacone powyżej 4 złotych.
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
| powrót | |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
Ten tekst był od czasu publikacji wyświetlany 948 razy. |
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||







